Philios Lumea – depilacja laserowa w domowym zaciszu

0
foto: Philips Lumea

Depilacja to dość uciążliwy zabieg, który chcąc nie chcąc każda z nas stosuje. O ile o włosy na głowie dbamy i chuchamy na nie oczekując z niecierpliwością każdego dodatkowego centymetra, tak wszystkich pozostałych włosów najchętniej pozbyłybyśmy się raz na zawsze. Nie jest to niestety takie proste i najczęściej kończy się na mozolnym goleniu maszynką co kilka dni. Jest to szczególnie uciążliwe latem, kiedy odsłaniamy sporo ciała i musimy bardzo pilnować, żeby depilacja była wykonywana precyzyjnie i regularnie. Niektóre z nas stawiają na depilacją woskiem, która nie wymaga codziennego powtarzania, ale ma też swoje minusy – jest dość bolesna i może prowadzić do wysypu krostek lub wrastania delikatnych włosków w skórę.

Istnieje jeszcze jedna alternatywa – depilacja laserowa. Do tej pory dostępna jedynie w gabinetach kosmetycznych, lecz od niedawna możemy ją przeprowadzać również we własnym domu! A wszystko to za pomocą urządzenia do laserowej depilacji Philips Lumea.

W urządzeniu tym zastosowano metodę IPL (Intense Pulsed Light), która wysyła do mieszków włosowych impulsy świetlne, powodujące, że włos wypada i przez jakiś czas nie odrasta. Wszystko co musimy zrobić, to przykładać urządzenie raz za razem do fragmentu skóry, który chcemy wydepilować i wysyłać impulsy świetlne, przyciskając odpowiedni przycisk.

Całkowita depilacja może zająć nam kilka, do kilkunastu sesji, które możemy wykonywać maksymalnie 2 razy w tygodniu. Kiedy już zakończymy cykl sesji, możemy cieszyć się gładką skórą nawet do pół roku!

Czy są w ogóle jakieś minusy tego cudownego wynalazku? No cóż, dla niektórych przeszkodą nie do przejścia będzie zapewne jego cena, która dochodzi do 2000zł. Ale przeliczając to na ilość maszynek do golenia lub koszt wszystkich wizyt w salonie kosmetycznym, jest to naprawdę opłacalna cena!

Stosowałyście domową depilację laserową? Jakie są wasze opinie?