Trwała ondulacja – czy warto się na nią decydować?

0
foto:Veronika Galkina/shutterstock.com

Niejedna z nas marzy o pięknych, trwałych i pełnych objętości lokach. Zwłaszcza panie o włosach cienkich i prostych jak drut, wzdychają na widok koleżanek o bujnych, kręconych czuprynach. Lecz co możemy zrobić, jeśli natura nie obdarowała nas hojnie lokami? Cóż, zawsze możemy zdecydować się na trwałą ondulację.

Trwała ondulacja to zabieg mający na celu nadanie naszym włosom skrętu, który utrzyma się nawet kilka miesięcy. Brzmi jak rozwiązanie idealne, prawda? Wreszcie koniec z lokówkami, wałkami i męczącą, codzienną stylizacją… Jednak w rzeczywistości trwała ondulacja nie jest wcale tak cudownym rozwiązaniem, jak mogłoby się wydawać. Chcecie wiedzieć dlaczego?

Trwała ondulacja polega na ingerencji w strukturę włosa, więc od razu możemy założyć, że jest to dość inwazyjny zabieg. Związki chemiczne zawarte w płynie do trwałej przerywają wiązania dwusiarczkowe pomiędzy cząsteczkami protein, z których zbudowany jest włos. To właśnie rodzaj połączeń dwusiarczkowych decyduje o tym, czy nasze włosy są proste czy kręcone. Kiedy pod wpływem płynu połączenia pękają, fryzjer nadaje im nowy kształt, nawijając nasze włosy na drobne wałki i utrwalając ich nową formę specjalnym preparatem. Każdy zabieg trwałej ondulacji zakończony jest regeneracją.

Niestety ten inwazyjny zabieg, jakim jest bez wątpienia trwała ondulacja, oprócz efektów w postaci burzy włosów ma też wiele skutków ubocznych. Włosy po trwałej mogą być osłabione, skłonne do puszenia się i przesuszania i po prostu osłabione. Dlatego też wymagać będą szczególnie uważnej pielęgnacji i dogłębnego odżywiania. Ponadto istnieje ryzyko, że z upływem kolejnych tygodni nasze włosy przestaną przypominać loki i zamienią się we fryzurę przypominającą sierść pudla. W tym przypadku czekanie aż włosy odrosną i próby doprowadzenia ich do lepszego stanu mogą być naprawdę uciążliwe.

Mimo wielu minusów tego zabiegu, wciąż wiele kobiet decyduje się na jego wykonanie. W końcu zyskujemy dzięki niemu to, co często dla nas najważniejsze w kwestii fryzury – objętość! Jeśli więc mimo wszystko zdecydujecie się na zabieg trwałej ondulacji, weźcie pod uwagę jego konsekwencje. Jeśli jesteście gotowe na intensywną regenerację włosów, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poeksperymentować z trwałą ondulacją!