Ta mama ma niesamowity talent! Zobacz jakie arcydzieła tworzy na głowie córki.

0
foto: ristina Usoltseva/shutterstock.com

Małe dziewczynki zawsze wyglądają słodko w wymyślnych fryzurach, ale czy to w ogóle możliwe, aby kilkuletnie dziecko usiadło spokojnie i pozwoliło się czesać? 5 minut może jeszcze wejdzie w grę, ale co jeśli chcemy uczesać coś bardziej skomplikowanego i trwałego, żeby przetrwało cały dzień na małej, rozbrykanej główce?

Shelley Gifford, mama mieszkająca w Melbourne ze swoją córką Grace, jest dowodem na to, że to wszystko jest możliwe. Od kilku lat codziennie czesze swojej córeczce niesamowite fryzury i zamieszcza ich zdjęcia na instagramie. W ciągu dwóch lat od założenia tam konta zebrała już 100 000 obserwatorów!

I nic dziwnego, bo fryzury tworzone przez Shelley są naprawdę wyjątkowe.

“Czesałam włosy Grace odkąd była naprawdę malutka. Dlatego wciąż potrafi siedzieć grzecznie, kiedy ją czeszę, to po prostu jej codzienny nawyk” – mówi Shelley.

Poranna fryzura zajmuje Shelley i Grace nie więcej niż 20 minut. Grace wie, że to dla niej chwila, kiedy może w spokoju pooglądać bajki i nigdy nie protestuje.

Bardziej skomplikowane fryzury dziewczyny zostawiają sobie na weekend, kiedy mają więcej czasu.

Czasem Shelley inspiruje się znalezionymi w internecie tutorialami, często jednak wymyśla własne, oryginalne sploty. “Oglądam mnóstwo instrukcji video, śledzę profile o warkoczach. Często łączę różne style, które widzę u innych” – mówi.

Shelly oprócz fryzur na co dzień tworzy też fryzury tematyczne – w kształcie serc na Walentynki, węże i kości na Halloween, rogi renifera na Boże Narodzenie…

Sława uzyskana na instagramie pozwoliła Shelly uczynić ze swojej pasji sposób na życie. “Czeszę mnóstwo małych dziewczynek na różne okazje. Na wesela, komunie, imprezy…”.

Shelly prowadzi również kursy, na których uczy rodziców czesać swoje córki.

Mimo popularności, jaką zdobyły matka i córka w mediach społecznościowych, Shelley dba o zachowanie prywatności Grace i fotografuje tak, aby nie pokazywać obserwatorom twarzy dziewczynki. “Warkocze to moja pasja, kocham to co robię, mam obsesję na punkcie włosów” – śmieje się Shelley. I nie da się tego ukryć – jej pasję i zaangażowanie widać już na pierwszy rzut oka!