Spinka do boba – jak to działa?

0
foto: hairbyjul.pl

Bob w wersji klasycznej i long to jedna z najmodniejszych fryzur ostatniego sezonu. Na ulicach widujemy coraz więcej kobiet o włosach dłuższych z przodu i lekko krótszych z tyłu, prostych, falowanych, kręconych – bob w każdej odsłonie wygląda super. W ostatnim czasie niejedna długowłosa osoba skusiła się na krótsze cięcie tego typu! A co jeśli marzy nam się bob, ale jednocześnie nie chcemy pozbywać się długich, zapuszczanych latami włosów? Jest na to sposób!

Przedstawiam wam spinkę do boba – gadżet, który pozwoli nam wyczarować z długich włosów krótką fryzurę, a potem jak gdyby nigdy nic powrócić do długości.

Zobaczmy jak działa!

Spinka wykonana jest z elastycznej gumy, za jej zakończeniach mamy dwa małe klipsy, które mają trzymać naszą fryzurę.

foto: hairbyjul.pl
foto: hairbyjul.pl

Włosy wkładamy w środek spinki, przeciągamy ją do samych końcówek i rolujemy włosy pod spód. Kiedy osiągniemy pożądaną długość boba, wpinamy klipsy w okolicach karku.

foto: hairbyjul.pl
foto: hairbyjul.pl

Krótka fryzura gotowa! Wystarczy tylko powyciągać luźne pasma przy twarzy, żeby nasz bob wyglądał  naturalnie.

foto: hairbyjul.pl
foto: hairbyjul.pl

Jak sprawdziła się u mnie spinka?

Szczerze mówiąc średnio:

  • klipsy są naprawdę malutkie i ciężko złapać nimi taką ilość włosów, jaka by się przydała, żeby mocno trzymać fryzurę,
  • przez to, że nie da się mocno wpiąć klipsów fryzura nie jest trwała i w dodatku lekko ciągnie,
  • przy takiej wielkości spinki nie da się zrobić long boba, a co najwyżej klasycznego boba,
  • jeśli spinka nie trzyma dobrze moich cienkich włosów, nie wyobrażam sobie jak mogłaby trzymać grube i ciężkie.

Jeśli chodzi o plusy – zawsze to jakaś zmiana fryzury bez konieczności cięcia! A w dodatku spinka kosztuje grosze, więc jeśli macie okazję ją wypróbować – śmiało, może akurat u was się sprawdzi!