Pomysłowe fryzury na zimę

0
foto: Ersler Dmitry/shutterstock.com

Zima to czas bardzo niewdzięczny dla włosów. Swetry, czapki, szaliki – to wszystko sprawia, że nasze włosy elektryzują się na potęgę. Niskie temperatury nie są przyjazne włosom, chowamy je więc pod nakryciami głowy, przez co cierpią nasze fryzury. Z kolei w ogrzewanych pomieszczeniach powietrze jest na tyle suche, że włosy wcale nie odczuwają ulgi po powrocie do domu i pozbyciu się czapki. Nie pozostaje nam nic innego jak zacisnąć zęby i doczekać do wiosny. Ten dłużący się w nieskończoność czas oczekiwania możemy jednak umilić sobie choć trochę – chociażby czesząc włosy w pomysłowe fryzury, które nawet pod czapką będą wyglądały dobrze i w dodatku będą wygodne i funkcjonalne.

Zobaczcie nasze propozycje fryzur na zimę. Którą wybieracie?

Dwa luźne warkocze. Włosy są związane, więc nie będą się elektryzować i plątać, a jednocześnie są wciąż wyeksponowane, nawet gdy mamy czapkę.

Zamiast warkoczy możemy zdecydować się na kłosy! Wyglądają równie uroczo.

Jeśli lubisz nosić włosy rozpuszczone, półupięcie będzie dla ciebie idealnym wyjściem. Włosy na czubku głowy będą ujarzmione i niepodatne na plątanie, a resztę można zawsze schować pod szalikiem.

Jeśli nie masz czasu na warkocze, zrób po prostu najprostsze półupięcie z możliwych.

Warkocz francuski jest zawsze dobrym wyjściem!

Żeby urozmaicić fryzurę i uniknąć przyklapnięcia włosów, możemy zapleść warkoczyk (np. holenderski, jak tu) od czoła aż po czubek głowy. Dodatkowym atutem tego uczesania jest to, że dodaje objętości na czubku głowy, gdzie włosy mają tendencję do leżenia płasko.

Gładki koczek rozwiązuje wszystkie zimowe problemy – włosy są idealnie zabezpieczone. Możemy wypuścić kilka pasm przy twarzy, żeby nie czuć się łyso.

Dwa kucyki – włosy są ujarzmione, a jednak kiedy założymy czapkę będą wyglądały jak rozpuszczone. Dwa w jednym!