Ta dziewczyna niemal wyłysiała przez tą popularną fryzurę!

0

Wysoki koczek to fryzura, którą wszystkie chętnie nosimy. Jest wygodna, uniwersalna a jej zrobienie zajmuje jakieś 30 sekund. Jest wyjściem awaryjnym, kiedy nie mamy czasu umyć włosów i szybkim ratunkiem, kiedy na dworze wieje i przeszkadzają nam włosy plączące się po twarzy. Co więcej, od kilku sezonów jest prawdziwym krzykiem mody! Wydawałoby się więc, że to fryzura idealna…

Jeśli jesteście fankami wysokich koczków, koniecznie przeczytajcie tą historię. Jest to historia dziewczyny, która z powodu ciągłego związywania włosów w ciasny kok zaczęła częściowo łysieć!

Diva Hollands w wieku 3 lat zaczęła tańczyć balet. A jaka jest typowa fryzura baletnicy? Dokładnie tak – ciasny koczek. Fryzura ta towarzyszyła dziewczynce na co dzień, urozmaicana na różne sposoby przez jej mamę.

Już we wczesnych latach dzieciństwa linia włosów Divy zaczęła przybierać inny kształt, przez co dziewczynka często spotykała się z dokuczaniem ze strony innych dzieci.

Z czasem, kiedy zakola robiły się coraz większe, a docinki coraz częstsze, Diva zaczęła ukrywać problematyczne miejsca pod grzywką.

Jednak problem wciąż istniał…Dziewczyna wciąż tańczyła balet i nie rezygnowała z ciasnych upięć.

W wieku 18 lat Diva porzuciła balet i została modelką, a w niedługim czasie zaręczyła się i zaszła w ciążę. Niestety po urodzeniu dziecka stan jej włosów jeszcze się pogorszył.

Załamana kobieta zdecydowała się na przeszczep włosów.

Przeszczep odbył się w październiku 2015 roku.

Przeszczep zajął 8 godzin! Po kilku miesiącach efekty zaczęły być zauważalne…

A już po roku Diva mogła się cieszyć ostatecznym rezultatem!

Pozbycie się największego z kompleksów sprawiło, że dziewczyna odżyła.

Diva dzieli się swoją historią, aby przestrzec inne dziewczyny przed szkodliwymi skutkami ciasnego wiązania włosów.  W końcu coś takiego może zdarzyć się każdej z nas!